Aplikacje Metody i narzędzia

Kolejny sposób na naukę języka dla zapracowanych

blog o nauce języków

Wiadomo, że wielkie cele można osiągnąć poprzez serię małych kroków. Dziś przychodzę więc  z tym najmniejszym, maleńkim krokiem w rozwoju językowym, jaki możesz poczynić nawet w najbardziej gorączkowy i pełen niespodzianek dzień.

Absolutnie rozumiem to, kiedy moi uczniowie przychodzą na zajęcia z ciężkimi powiekami i głową pełną spraw do załatwienia najlepiej na wczoraj. Mówię tu o nawale nowych zleceń, zamknięciu miesiąca w pracy, chorych dzieciach w domu czy środku sesji egzaminacyjnej.

Zdarza się też, że po intensywnym czasie nauki języka przychodzi spadek motywacji. To z kolei początek wymówek od których już tylko krok do decyzji o porzuceniu nauki na jakiś bliżej nieokreślony czas, po którym piekielnie trudno jest wrócić do dawnych zwyczajów językowych.

Mimo tych trudnych okresów wciąż można znaleźć sposób, aby zachować systematyczność w podejmowaniu aktywności językowych nawet w najgorsze dni. Dziś proponuję więc ćwiczenie, które nie trwa dłużej niż minutę. Tak, tylko tyle wystarczy, aby dzienna porcja językowa została zaspokojona gdy brakuje czasu. Dodatkowo, możesz połączyć przyjemne z pożytecznym i podczas nauki dobrze się bawić. Idealnym rozwiązaniem jest śledzenie obcojęzycznych memów internetowych.

Te zabawne obrazki z krótkimi tekstami, w swoisty sposób komentujące rzeczywistość są źródłem ciekawego słownictwa, konstrukcji językowych i gier słownych, które zapadają w pamięć dzięki połączeniu trzech elementów: słowo + obraz + emocja. Dlaczego nie używać ich do nauki języka? Zwłaszcza, że stanowią materiał do pracy dla osób na każdym poziomie zaawansowania. Praca, czy raczej zabawa z memem może ograniczać się do poznania nowego słowa, ale niejednokrotnie trzeba się nieźle nagłowić i pokusić o małe śledztwo internetowe, aby zrozumieć dowcip ukryty między wierszami.

Jak szukać tych materiałów do nauki? Z pewnością znajdziesz strony internetowe z całą masą memów o różnej tematyce. Dodatkowo, na portalach społecznościowych trafisz na niejeden profil im poświęcony. Wystarczy je polubić, obserwować czy subskrybować, aby dostawać małą dawkę językową każdego dnia. A jeśli masz ochotę na nieco obszerniejszą lekcję językową, nic nie stoi na przeszkodzie, aby przepatrywać źródła w poszukiwaniu memu, który naprawdę szczerze Cię rozbawi. Ale ostrzegam! Ta zabawa wciąga 🙂

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply
    Palmer
    19 kwietnia 2016 at 13:20

    Ja jestem samoukiem języka angielskiego – cały proces zajął mi kilka lat.
    Dziś rozmawiam na poziomie zaawansowanym, ale z pisaniem też nie mam kłopotów.
    Kto chce, ten może 🙂

    • Reply
      Weronika Sokołowska
      21 kwietnia 2016 at 20:15

      Where there’s a will there’s a way 🙂

    Leave a Reply